Związek Zawodowy
"KADRA"
KW S.A. KWK "Bobrek-Centum"
w Bytomiu
tel.:
fax:
email:
32 / 71-81-343
32 / 71-81-385
Paryż 2010 Czocha 2010 Moszna 2010
AKTUALNOŚCI
O nas
Aktualnosci
Imprezy
Wycieczki
Galeria
Kontakt
Pokaż listę aktualności »
25
lipiec 2015
Koniec spouo KADRY z Węglokoksem Kraj

Zarząd Węglokoksu Kraj oraz MZZ Kadra Górnictwo podpisały porozumienie kończące spór zbiorowy wszczęty pod koniec czerwca. Kompromis zawarty 24 lipca gwarantuje pracownikom spółki, że do czasu wypracowania zakładowego układu zbiorowego pracy "treść stosunków pracy pracowników przejętych z Kompanii Węglowej będzie regulowana porozumieniami zawartymi w KW".
Pracodawca zapewnił też, że ewentualne zmiany warunków zatrudnienia (z wyłączeniem zmian dokonywanych z przyczyn leżących po stronie pracownika) będą ustalane indywidualnie z pracownikami i wprowadzane w drodze porozumień.
Podstawą wszczęcia sporu było wręczenie przez zarząd Węglokoksu Kraj kierownikom działów kopalń Bobrek i Piekary porozumień zmieniających im umowy o pracę. Zdaniem związku stanowiło to naruszenie art. 23¹ Kodeksu pracy oraz zapisów Porozumienia z 17 stycznia 2015 r., zawartego pomiędzy stroną rządową, Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjno-Strajkowym, zakładowymi organizacjami związkowymi działającymi w Kompanii Węglowej oraz zarządami Spółki Restrukturyzacji Kopalń, Kompanii Węglowej i Węglokoksu.
- W wyniku rokowań pracownicy Węglokoksu Kraj przejęci z Kompanii Węglowej uzyskali gwarancję, że warunki ich zatrudnienia będą - do czasu podpisania układu zbiorowego - regulowana porozumieniami zawartymi w KW. Ustaliliśmy również, że porozumienie kończy spór zbiorowy - informuje Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ Kadra Górnictwo.

Treść porozumienia poniżej
http://www.kadrakw.org/images/artykuly/Weglokoks/Weglokoks%20Porozumienie.pdf  

Pokaż całość »
17
lipiec 2015
Polacy jednak pomogą Grecji

Komisja Europejska zaaprobowała pomysł, aby pożyczyć Grecji pieniądze z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji Finansowej (ang. EFSM). Składki do EFSM płaci również Polska, jako kraj członkowski UE. W praktyce oznacza to, że - wbrew temu co mówili przedstawiciele rządu Kopacz - zapłacimy za ratowanie Grecji. Szacuje się, że na początek może być to kwota 210 mln euro, czyli równowartość 870 mln zł. 
O Europejski Mechanizm Stabilizacji Finansowej (ang. EFSM) powstał w 2010 roku. Obecnie ma na do dyspozycji kwotę 13,2 mld euro, która wynika ze składek członkowskich państw wchodzących w skład UE. Ministrowie finansów państw strefy euro zgodzili się wczoraj udzielić rządowi greckiemu pożyczki w wysokości 7 mld euro. Pieniądze mają pochodzić ze wspomnianego EFSM. 
W kontekście powyższego warto przypomnieć o jeszcze jednej umowie dotyczącej Polski, MFW oraz Grecji. W maju 2012 roku ówczesny minister finansów w rządzie Tuska - Jan Vincent Rostowski - potwierdził że Polska jest gotowa pożyczyć na ratowanie Grecji 6,27 mld euro (równowartość ok. 26 mld zł). Pieniądze te ostatecznie nie opuściły naszego kraju, ale NBP podpisał z MFW umowę, zgodnie z którą "NBP pozostaje w gotowości do wypłacenia MFW oprocentowanej pożyczki do wysokości stanowiącej równowartość kwoty 6.270.000,0 tys. EUR. Przekazanie przez NBP środków pieniężnych będzie następować na wniosek MFW". Umowa ta nadal obowiązuje, co w praktyce może oznaczać, że wspomniane pieniądze (równowartość 26 mld 724 mln zł) mogą być wytransferowane z Polski do Grecji za pośrednictwem MFW w ciągu najbliższych tygodni!  

Pokaż całość »
17
lipiec 2015
Dramatyczna sytuaca ZUS

ZUS jest już faktycznym bankrutem. Obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne nie wystarczają na wypłatę bieżących rent i emerytur. Powstający z tego tytułu deficyt sięgnie w tym roku aż 52,4 mld zł. Lata zaniedbań i brak reform powoduje, że z roku na rok sytuacja będzie się pogarszać. ZUS będzie potrzebował coraz większych ilości pieniędzy na wypłatę świadczeń, bowiem coraz więcej ludzi będzie przechodziło na emerytury, a to bez poważnych zmian systemowych najprostsza droga do bankructwa całego kraju.Obecnie na jednego emeryta przypada pięć osób w wieku produkcyjnym (w wieku 15-64 lata), a mimo to ZUS już ma poważne problemy ze ściągnięciem odpowiedniej kwoty pieniędzy ze składek na wypłatę bieżących emerytur. W tym roku zabraknie na ten cel rekordowej kwoty 52,4 mld zł. Deficyt ten pokrywany jest z dotacji i bezzwrotnych pożyczek przekazywanych przez rząd (pieniądze podatników) do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), który jest finansowym zapleczem ZUS-u. Niestety tak wysokie dotacje powodują paraliż wydatków państwa w innych dziedzinach, takich jak służba zdrowia czy obronność. Co gorsze - z roku na rok deficyt ZUS będzie drastycznie wzrastał. Według szacunków samego ZUS-u w ciągu najbliższych 5 lat wszystkie składki pobierane od pracowników i przedsiębiorców będą na tyle niskie, że z budżetu państwa trzeba będzie zabrać na poczet wypłaty bieżących emerytur gigantyczną kwotę 356,5 mld zł. 
Gigantyczny deficyt ZUS to najprostsza droga do bankructwa całego kraju. Eksperci z Ośrodka Badań nad Migracjami są zgodni - aby do tego nie doszło wiek emerytalny trzeba będzie nadal stopniowo przesuwać. W 2050 r. powinien on wynosić minimum 73 lata, a w 2060 już 76 lat. Powód? - We wspomnianym 2060 r. na jednego emeryta w naszym kraju będą przypadały mniej niż dwie osoby w wieku produkcyjnym (przypominam, że obecnie na jednego emeryta przypada pięciu pracujących i już są problemy). Niestety podniesienie wieku emerytalnego to tylko jeden z warunków utrzymania całego systemu przy życiu. Kolejnym będzie obniżenie wysokości wypłacanych emerytur do poziomu głodowego (co już się dzieje) oraz zdecydowane poluźnienie polityki imigracyjnej, tak oby obcokrajowcy chętniej osiedlali się w naszym kraju. Zdaniem Pawła Kaczmarczyka z Ośrodka Badań nad Migracjami, aby skutecznie zatrzymać spadającą liczbę ludności Polski, nasz kraj będzie musiał stać się "krajem wielokulturowym, krajem masowej migracji"...

Pokaż całość »
17
lipiec 2015
Rząd PO uległ zagranicznemu kapitałowi

Czy rząd Kopacz uległ neokolonialnemu szantażowi? Dał zwolnienie podatkowe, bo zagraniczny właściciel zagroził likwidacją tysięcy miejsc pracy?
Rząd SLD sprzedał w 2003 roku koncernowi LNM Holdings N.V. (dzisiaj ArcelorMittal) Polskie Huty Stali (PHS) za symboliczną kwotę 6 mln zł (zdaniem NIK wycenę spółki zaniżono ponad 300-krotnie - aż o 1,87 mld zł). W ciągu kilku kolejnych lat PHS wypracowały dla nowego właściciela ponad 5,86 miliardów zł zysku na czysto! W tym roku w należącej do ArcelorMittal Hucie Sendzimira w Krakowie powinien się rozpocząć remont wielkiego pieca. Bez tego remontu spora część krakowskiego zakładu będzie musiała być zamknięta, co oznacza rozwiązanie umów z ok. 7 tys. pracowników. Co zrobił zagraniczny właściciel huty? - Uzależnił rozpoczęcie remontu od tego, czy rząd Kopacz zwolni go z obowiązku płacenia podatku akcyzowego za energię elektryczną..
 Przypomnijmy - umowa prywatyzacyjna Polskich Hut Stali (PHS) została podpisana w 2003 roku pomiędzy reprezentującym Skarb Państwa rządem SLD, a brytyjsko-hinduskim konglomeratem LNM Holdings N.V. (dzisiaj ArcelorMittal). Nowy inwestor przejął pakiet kontrolny nad PHS, w skład których wchodziły: Huta Sendzimira w Krakowie, Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej, Huta Cedler w Sosnowcu oraz Huta Florian w Świętochłowicach. W zamian na konta Skarbu Państwa wpłynęła kwota... 6 mln zł. Cenę sprzedaży ustalono na tak niskim poziomie, bowiem nowy inwestor zobowiązał się dodatkowo wykupić ponad 1,6 mld zł długów spółki oraz zagwarantował inwestycje modernizujące PHS na ponad 2 mld zł. Mimo to, przeprowadzona kontrola NIK wykazała, że warunki finansowe prywatyzacji PHS były niekorzystne dla Skarbu Państwa, a wycenę spółki zaniżono aż o 1,87 mld zł! Na marginesie powyższego warto odnotować, że w kolejnych latach należące już do nowego właściciela PHS osiągały gigantyczne zyski. W 2004 roku zysk netto wyniósł 1,7 mld zł, w 2005 roku było to 1,8 mld zł, a w latach 2007 i 2008 kolejne 2,36 mld zł.
6 kwietnia b.r. Arcelor Mittal Poland podjął decyzję o zawieszeniu przygotowań do remontu wielkiego pieca w krakowskiej hucie, jedynego czynnego jeszcze, który wytwarza tzw. surówkę. Bez remontu piec będzie mógł działać najwyżej jeszcze przez rok. Później będzie musiał zostać wyłączony z eksploatacji, co w konsekwencji może się przełożyć na zwolnienie grupowe do 7 tys. pracowników zatrudnionych w krakowskim zakładzie. Jakie były motywy podjęcia przez Arcelor Mittal takiej decyzji? - Szybko okazało się, że był to zwykły szantaż skierowany do władz centralnych. Właściciel PHS oświadczył bowiem, że polski rząd powinien ich zwolnić z obowiązku płacenia podatku akcyzowego za energię elektryczną. Od takiego zwolnienia miałoby zależeć to, czy Arcelor Mittal zdecyduje się wyremontować piec w krakowskiej hucie. Co w takich okolicznościach zrobił rząd Ewy Kopacz? Proszę bardzo:
Janusz Cichoń, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów potwierdził, że rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy, która zwalnia poszczególne firmy z obowiązku płacenia podatku akcyzowego za energię elektryczną. Zdaniem Cichonia "polski przemysł zaoszczędzi ok. 520 mln zł" (jak rozumiem - o tyle mniejsze będą wpływy do budżetu z tytułu akcyzy). Pytanie tylko, czy aby na pewno beneficjentem zmiany będzie "polski przemysł", czy też może zagraniczni właściciele zakładów przemysłowych działających na terytorium Polski? Obawiam się, że właściwa jest ta druga odpowiedź...

Pokaż całość »
15
lipiec 2015
Firmy zagraniczne płacą śmiesznie niskie podatki

Okazuje się, że 500 największych firm z kapitałem zagranicznym, które w latach 2011-2013 działały na terytorium Polski, odprowadziło ponad dwa razy mniej podatku CIT niż 500 największych firm z polskim kapitałem. Z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że Polska jest liderem w UE jeśli chodzi o drenaż kapitału przez zagraniczne podmioty. Oficjalne statystyki NBP na temat bilansu płatniczego Polski również nie napawają optymizmem. W ciągu ostatnich 10 lat zagraniczne koncerny, rządy czy instytucje unijne wytransferowały poza granice naszego kraju równowartość ok. 540 mld zł!
 Skala problemu transferu kapitału z Polski została nie dawno dostrzeżona przez Najwyższą Izbę Kontroli. Przypomnijmy, że NIK opublikowała raport, z którego wynika, że nadzorowane przez Ministerstwo Finansów urzędy skarbowe zupełnie nie radzą sobie z transferowaniem gigantycznych dochodów przez zagraniczne podmioty poza polski system podatkowy. Osiągane w Polsce dochody są najczęściej transferowane do tzw. rajów podatkowych (Luksemburg, Cypr, Bahamy). Powyższe nie powinno nas jednak dziwić. NIK ustaliła, że urzędy kontroli skarbowej i urzędy skarbowe - zamiast skupić się na podmiotach z udziałem kapitału zagranicznego - koncentrowały się, zgodnie z zaleceniami Ministra Finansów, na łupieniu i gnębieniu kontrolami małych przedsiębiorców z polskim kapitałem. Duże zagraniczne spółki i koncerny mogły w tym czasie spokojnie transferować dochody poza granice Polski.
 Efekty takiego stanu rzeczy są zatrważające. Zgodnie z oficjalnymi statystykami NBP w latach 2005 - 2014 z naszego kraju wypłynęła bezpowrotnie równowartość 540 mld zł! Owoce polskiego wzrostu gospodarczego były bezlitośnie drenowane przez zagraniczne spółki i przedsiębiorstwa. Z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że Polska jest niechlubnym liderem w Unii Europejskiej jeśli chodzi o transfer kapitału przez zagraniczne podmioty. Zdaniem ekspertów z GFI z naszego kraju co roku wypływają gigantyczne kwoty dywidend i nieopodatkowanych zysków zagranicznych koncernów, które traktują Polskę przede wszystkim jako rynek zbytu dla swoich dóbr i usług. Przy okazji tworzą u nas montownie, magazyny czy centra usług wykorzystujące Polaków jako tanią siłę roboczą. Płacą nam 3, 4-krotnie niższe pensje niż pracownikom zatrudnionym w swoich krajach. Gdy do tego doliczymy kosztujące naprawdę ciężkie pieniądze różnego rodzaju opłaty licencyjne za możliwość używania przez lokalne oddziały zagranicznych przedsiębiorstw znaków firmowych i towarowych swoich właścicieli, to mamy jasną odpowiedź dlaczego w Polsce nadal na wszystko brakuje pieniędzy. Swoją cegiełkę dorzuca także rząd, który konsekwentnie powiększając zadłużenie naszego kraju sprawia, że z roku na roku musimy płacić zagranicznym wierzycielom coraz większe odsetki za pożyczone pieniądze. Co gorsze - ekipa rządowa coraz więcej pożycza za granicą. O ile w 2007 roku udział zagranicznych wierzycieli w całkowitym długu Skarbu Państwa wynosił zaledwie 37,8 proc., to w ciągu kilku kolejnych lat wzrósł do poziomu 59,1 proc. (stan na styczeń 2015 r.).
W ten sposób spełniła się wizja nakreślona na początku lat 90-tych ubiegłego stulecia przez "liberałów", powiązanych dziś ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej. Polska stała się największą neokolonią w Europie, swoistym "Batustanem" uzależnionym od zagranicznych wierzycieli, którego bogactwa i zyski są szerokim strumieniem transferowane za granicę. By wiodło się lepiej... Innym gospodarkom Europy i świata.

Pokaż całość »
09
lipiec 2015
KADRA w Energylandii

W upalny niedzielny dzień, gdy temperatura powietrza dochodziła do 36 stopni Celsjusza grupa dzieciaków ZZ KADRA ,, Bobrek” wybrała się na szaleńczą zabawę do Energylandii w Zatorze. Pełny autokar był dobitnym świadectwem na to, że propozycja wyjazdu skierowana do naszych członków była strzałem w dziesiątkę.  Po przybyciu na miejsce i załatwieniu wejściówek wszyscy uczestnicy wyjazdu ochoczo wyruszyli na podbój zwariowanych atrakcji, zlokalizowanych na terenie parku rozrywki.  A tych nie brakowało, gdyż park podzielony został na 3 Strefy:                    
Dla Najmłodszych
– gdzie najmłodsze pociechy mogły przenieść się do krainy najwspanialszych bajek korzystając między innymi z klasyczniej, pięknej karuzeli wiedeńskiej  „Sissi” oraz  udać w podróż kolejką „Farma krasnali” lub „Jeep Safari”.  
Familijną
– nieco więksi mogli podziwiać park z kolejki widokowej „Samoloty” lub skorzystać z kolejki „Frutti Loop Coaster”. Amatorzy zabaw wodnych także mogli znaleźć  dla siebie coś odpowiedniego! W szczególności godną polecenia był spływ rwącą rzeką „Atlantis” gdzie nie dość, że zmoczyła nas woda wpadającą do łódki z progów wodnych to dodatkowo gejzery wodne zmoczyły nam plecy. Wiem bo sam to przeżyłem.                                                                                                Ekstremalną – gdzie oprócz fantastycznego Roller Coastera, znajdowało się potężne, dwuramienne urządzenia zwane  Space Gun oraz ogromny 40 metrowy Spece Booster. Do tego dołączyć należy ponad 40 metrową wieżę zrzutu „Tsunami Drop” i prawdziwego wyciskacza adrenaliny, czyli wielką obrotową ławę „Apocalipto”. Przysłowiową „wisienką na torcie” w Parku Rozrywki, jeśli chodzi o przeciążenia jest ogromne wahadło „Aztec Swing”, które gwarantuje naprawdę niezapomniane wrażenia. Wierzcie Mi.
         Zmęczeni licznymi atrakcjami uczestnicy naszego wyjazdu ochoczo korzystali z licznych punktów gastronomicznych znających się na miejscu oraz kina 7D, gdzie mogli poczuć smak szaleńczej jazdy kolejką górską lub spotkać się z dinozaurami.                
Super rozwiązaniem na upalny dzień były liczne kurtyny wodne, rozlokowane na terenie całego parku, które dostarczały ochłody zmęczonemu słońcem ciału. Niestety przy dobrej zabawie czas szybko płynie i 7 godzinny pobyt w Energylandii dobiegł końca mimo, że wielu naszych członków chciało jeszcze poszaleć. Dopiero słowna obietnica, że na pewno powtórzymy wyjazd przekonała ich do opuszczenia zatorskiego Parku Rozrywki

Pokaż całość »
09
lipiec 2015
Co z deputatem dla emeytów.

Reprezentanci emerytów górniczych rozmawiali w Warszawie z wiceministrem skarbu państwa Wojciechem Kowalczykiem o możliwościach odzyskania utraconego deputatu węglowego. Wiceminister zauważył, że wydaje się koniecznym stworzenie mechanizmów prawnych pozwalających "przenieść wartość należnych deputatów do ZUS, by Kompania Węglowa uzyskała zakładane oszczędności na deputatach".
W rozmowach w Ministerstwie Skarbu (7 lipca) uczestniczyli reprezentanci 27-tysięcznej rzeszy emerytów górniczych i śląscy posłowie. Emeryci przedstawili pełnomocnikowi rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego swój punkt widzenia ws. deputatów górniczych. W szczególności zwrócili uwagę na:
• różnorodność dotąd stosowanych rozwiązań problemu deputatu węglowego przez różne spółki węglowe i ZUS,
• wyjątkowe, nieżyczliwe potraktowanie emerytów z kopalń zrzeszonych w Kompanii Węglowej SA, przez wypowiedzenie świadczenia dla emerytów i wdów po emerytach górniczych,
Brak niestety reakcji zarządu Kompanii Węglowej SA na złożone przez emerytów propozycje dotyczące możliwości wynegocjowania korzystnych dla obu stron rozwiązań problemu deputatu emeryckiego. Po odrzuceniu przez zarząd Kompanii Węglowej SA "wezwań o zapłatę" złożonych przez nich za pośrednictwem kancelarii prawnej za wartość deputatów dla emerytów, którzy złożyli takie wnioski emeryci wystąpili do władz Kompanii Węglowej z propozycją negocjacji, na które do dnia dzisiejszego nie otrzymali odpowiedzi.
Emeryci z Kompanii walczą w sądach o tonę deputatowego węgla, którego to pozbawiła ich Kompania wprowadzając program oszczędnościowy. Sądy zawalone są pozwami - alarmują weterani górniczej pracy. I mówią wiceministrowi Kowalczykowi, że mają pomysł na rozwiązanie konfliktu. Proponują przeniesienie wartości deputatów do ZUS lub obniżenie wysokości deputatów emeryckich do 2 ton i deputatu górników do 6 ton.
Co na to pełnomocnik rządu Wojciech Kowalczyk?
- Minister zauważył, że wydaje się koniecznym znowelizowanie ustawy w tym względzie, która pozwoliłaby przenieść wartość należnych deputatów do ZUS, by Kompania Węglowa uzyskała zakładane oszczędności na deputatach. Minister zwrócił się do obecnych podczas rozmów posłów, by ci wnieśli stosowne propozycje ustawowe, a jednocześnie zaproponował, by przeprowadzić dalsze rozmowy za ok. 2 tygodnie.
Emeryci dodają, że otwartą pozostaje sprawa deputatu za rok 2015, bo okres legislacyjny może nie pozwolić ująć deputatu za rok 2015 w ramach tego projektu.
- By zrealizować nasze starania w tym zakresie, jest konieczna dobra wola związków zawodowych, dlatego zwróciliśmy się, by do tych rozmów za dwa tygodnie zaproszono również przedstawicieli największych z nich. Pokazaliśmy ministrowi skarbu nasze listy poparcia o zwrot zabranych deputatów i zadeklarowaliśmy dalsze zbieranie podpisów. Zwróciliśmy jednocześnie uwagę Ministrowi, że mamy przygotowanie 4200 dokumentacji procesowych, a może ich być znacznie więcej. W razie niepowodzenia negocjacji zmuszeni będziemy uruchomić procedurę sądową, podobnie jak to miało miejsce w przypadku starania o odzyskanie 1 t. deputatu w roku ubiegłym. Bardzo więc liczymy na to, że tak władze państwowe, jak i władze Kompani Węglowej ze zrozumieniem podejdą do naszych ugodowych propozycji, by nie została uruchomiona procedura sądowa. Zdaniem prawników istnieje 90 proc. szans, by procesy te wygrali emeryci górniczy.  

Pokaż całość »
02
lipiec 2015
KADRA interweniuje w Węglokosie Kraj

"Kadra" Górnictwo po raz kolejny interweniuje w Węglokoksie Kraj.
Poniżej tekst pisma
http://kadrakw.org/images/artykuly/Kadra%20interweniuje%202.04.2015/Pismo%20nr%20140.pdf

Pokaż całość »
30
czerwiec 2015
Program dla Śląska

Przewodniczący Dariusz Trzcionka i Wiceprzewodniczący Krzysztof Stefanek spotkali się z Panią Premier Ewą Kopacz w centrum Katowic w dniu 29 czerwca br. W spotkaniu ze stroną związkową uczestniczyli członkowie rządu RP ministrowie sprawiedliwości Borys Budka, skarbu Andrzej Czerwiński z wiceministrem Wojciechem Kowalczykiem i rzecznikiem rządu RP Sławomirem Nitras. Program dla Śląska omówił Pan minister Jakub Jaworowski z KPRM. Gospodarzem spotkania był Wojewoda Śląski Piotr Litwa, a stronę samorządową na spotkaniu reprezentował Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa. 
Pani Premier przedstawiła stronie związków zawodowych założenia PROGRAMU DLA ŚLĄSKA, który opiera się na łącznie 6 segmentach.

1. Przemysł energochłonny (huty i kopalnie) – dotyczy m.in. pomocy w formie ulg dla przedsiębiorstw zawartych w ustawie o OZE (określony na kwotę 450 mln. zł), obniżenie akcyzy na prąd (450 mln. zł) i przyjęcie zasady odwróconego podatku VAT dla hut metali nieżelaznych.

2. Inwestycje – przewiduje się wykorzystanie środków z Unii Europejskiej na budowę infrastruktury drogowej S1, S69, A1 (10 mld zł). Oprócz inwestycji w drogi i autostrady będzie rozbudowywana infrastruktura kolejowa, do Katowic zostanie też przeniesiona siedziba Spółki PKP Cargo, przygotowywana jest ustawa dotycząca programu rewitalizacyjnego ułatwiająca samorządom skorzystanie ze środków na rewitalizację. Środki Państwowych Inwestycji Rozwojowych staną się bazą dla powstania funduszy inwestycyjnych. Przewidziano również inwestycje w zgazowanie węgla na powierzchni (instalacje pilotażowe w zakładach azotowych), które mają wykorzystywać od 1 do 2 mln ton węgla. Wzmocnione będą inwestycje w strefach ekonomicznych.

3. Gospodarka niskoemisyjna – wsparcie działań samorządów w obniżanie niskiej emisji.

4. Nowoczesne kadry – zmiana profilów nauczania oraz wsparcie i nacisk na nauczanie na kierunkach technicznych, powiązanie nauki z pracą aby ułatwić start zawodowy.

5. Integracja metropolitarna – jest opracowany projektu ustawy obejmujący 14 miast (koszt 600 mln. zł)

6. Społeczna Rada ds. Realizacji Programu dla Śląska – ma realizować kontrolę i nadzór.

Jak podkreśliła na spotkaniu Premier Ewa Kopacz zapisy Programu mają przygotowane podstawy prawno-finansowe, zostały też uzgodnione z Ministrem Finansów.

W drugiej części spotkania strona związkowa omówiła realizację Porozumienia z 17 stycznia br. Porozumienie jest obecnie realizowane, rząd zapewnia środki na zapisane w Ustawie świadczenia dla górników oraz finansuje działania Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Na przełomie lipca i sierpnia ma powstać nowa Kompania. Minister Skarbu na bieżąco monitoruje sytuację i płynność firm górniczych.
Przewodniczący Dariusz Trzcionka wyraził pogląd, że Program dla Śląska pomimo braku czynnego udziału strony związkowej w jego opracowaniu zawiera elementy o których rozmawialiśmy w styczniu br. podpisując stosowne Porozumienie. W regionie i branżach potrzeba nam realnych działań gdyż sytuacja przemysłu na Śląsku tego wymaga.
PZZ „KADRA” wnioskowało o przygotowanie specjalnego programu dla Śląska już w 2014 roku. To dobry znak, że program dla regionu znajduje się w centrum debaty o problemach Polski i Polaków.

Pokaż całość »
30
czerwiec 2015
Co PO myśli o Śląsku na prawdę

Elżbieta Bieńkowska (wicepremier w rządzie Tuska) w nagranej rozmowie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem zdemaskowała stopień pogardy ekipy Platformy wobec Śląska i górników. Przyznała wówczas wprost i bez ogródek: "Rząd miał w dupie całe górnictwo przez 7 lat!". Dzisiaj Ewa Kopacz ogłasza "plan dla Śląska". Pytanie - dlaczego taki plan powstaje dopiero w ósmym (!) roku rządów jej ekipy i kto miałby się na niego nabrać?

"Mówię ci, żenada z tym całym górnictwem i z tą gospodarką, po prostu takie zaniedbania... Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło." - słyszymy w ujawnionej przez tygodnik "Do Rzeczy" rozmowie Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. W nawiązaniu do powyższego warto jeszcze przypomnieć o gigantycznym przekręcie zorganizowanym przez ludzi powiązanych z Platformą w Kolejach Śląskich. Jednym słowem - kumoterstwo, wały czy obstawianie przez kolesi intratnych stanowisk. Wszystko ze szkodą dla regionu i zwykłych Ślązaków, którzy na funkcjonowanie tej sitwy musieli płacić w podatkach swoje ciężko zarobione pieniądze. 

"Pili, lulki palili", a przy tym "przez 7 lat mieli w dupie całe górnictwo" - oto diagnoza postawiona prze nie byle kogo, bo jednego z najwyższych urzędników państwowych, który wraz z Tuskiem uciekł z Polski niczym szczur z tonącego okrętu. Słowa minister Bieńkowskiej demaskują nie tylko gigantyczny stopień pogardy dla własnego kraju, dla górników i zwykłych, uczciwych ludzi, ale również stosunek do aktualnych problemów społeczno-gospodarczych z jakimi rządzący winni się mierzyć. Prawda jest taka, że ekipa Platformy miała wszystko... "w dupie". Liczył się bowiem jedynie doraźny interes własnej sitwy. Póki straszenie PiS'em wystarczyło, póty problemy można było zamiatać pod dywan i świecić oczami przed opinią publiczną. Problem dla Platformy jest jednak taki, że ten "straszny" Kaczyński nie robi już wrażenia na Polakach i coraz częściej nie da się przesłonić partaczonych spraw jego wizerunkiem oraz "widmem" IV RP. Stąd, dla poprawy spadających na łeb na szyję sondaży pijarowcy ekipy rządowej wymyślili "Plan dla Śląska". Niestety dla Kopacz i jej ferajny - ludzie już się na te sztuczki nie nabiorą. Za dużo rozkradziono i przewalono, aby zwykłymi słowami, jakimś "planem", móc przesłonić rozmiar strat i zniszczeń.

Pokaż całość »

Osób on-line: 1
Wyświetlenia: 207871

Żart dnia! :-)

Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni. - Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta. - Proszę mi opisać, co się dzieje. - Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy. - Proszę podać tytuł filmu. - "Czyszczenie głowic".

poprzedni
WSTECZ
następny
DALEJ
1
słaby
1



clock face hour hand minute hand second hand